pokoju, Stacey zamknęła drzwi kuchni i wymownym wzrokiem popatrzyła

rower z garażu, gdy usłyszała znajomy głos.
- Dopiero wchodziłem w branżę. On był już bardzo poważany, wszyscy się z nim liczyli. Ogromnie mi imponował.
Mark pochylił się nad nią.
- Ja... nie potrafię się zachowywać w towarzystwie - odpowiedziała szeptem Diana, przebierając znów palcami w fałdach sukni. - Boję się, że powiem coś nie tak. - Popatrzyła błagalnie na kuzynkę. - Ty jesteś taka piękna i pełna wigoru, i pewnie nawet nie wiesz, o czym mówię.
Mark spojrzał w dół i zobaczył róŜowe skarpetki, białe tenisówki i róŜową kokardę we
- Ile ma lat? - zapytał Santos, ściskając z całych sił słuchawkę. - Czy mógł... - Nie był w stanie dokończyć zdania. Tak długo, tak rozpaczliwie długo czekał na tę chwilę, lecz jednocześnie się jej bał. - Czy mógł zabić moją matkę? - zapytał wreszcie, a po jego pytaniu w słuchawce zapadło głuche milczenie. - Jackson?
- Widział pan wschód słońca?
- Tak jest w istocie, milady. Arabella przejawia w tyra kierunku prawdziwy talent.
Lady Helena wstała tymczasem i poprowadziła panie do salonu, Lysander zaś wskazał ręką, by lord Fabian i Giles usiedli koło niego, i zaprosił ich na kieliszek porto. Timson postawił właśnie na stoliku butelkę i wyszedł.
- Och, milordzie! - Clemency zdała sobie sprawę, że jej serce wali jak oszalałe.
- Mamo... - Gloria patrzyła na nią coraz bardziej przerażona. - Uspokój się, razem coś wymyślimy. Obiecuję, że znajdę jakieś wyjście...
chwilowo. Przez resztę tygodnia, w tych rzadkich chwilach,
Arabella zatrzymała się na szczycie schodów i uważnie przyjrzała gościowi.
- Interesuje mnie dama w średnim wieku. Wyższe sfery. Pieniądze i pozycja.

nałożyła najwygodniejszą, bawełnianą koszulę

stole męŜczyzn. Zebranie Teksańskiego Klubu Ranczerów przełoŜono na środę, ale on
Camryn? - Spojrzała na niego szyderczo. - Czy może później?
myszką jak ona, ale najwyraźniej myliła się. Spojrzenie Scotta

Nigdy nie powinnam była podejmować pracy w Summerhill...

Zręcznym ruchem machnęła trzymaną w dłoni
do kutra, chciałem go zabić. Chybabym jednak
ją na prawe.

R S

mocnych łańcuszkach. Mieli je natychmiast włożyć i pod żadnym pozorem
wzrokiem Mary i Nancy, kobieta zwróciła się właśnie do niego, a kiedy
Kiedy tak rozmyślała, przypomniał jej się rysunek.